Pierwszy raz obchodzę Blog Day, choć w sumie "obchody" to zbyt górnolotne słowo, chodzi przecież jedynie o okolicznościową notkę na blogu. Dzień bloga nie odbiega jednak od innych tego typu inicjatyw, wystarczy wspomnieć choćby #followfriday, ciekawą akcję użytkowników Twittera. Co piątek rzesze twitterowców polecają sobie nawzajem konta, które warto śledzić, czy to ze względu na wartość merytoryczną, czy też ze względu na humor, lub choćby ładne zdjęcia. Z inicjatyw bardziej niszowych: funkcjonuje również #followsunday w Instagramie (pod takim właśnie hashtagiem), gdzie użytkownicy polecają osoby robiące ciekawe, inspirujące zdjęcia iPhonem. Szkoda zatem, że Blog Day, wraz z inicjatywą polecania ciekawych blogów, funkcjonuje tylko raz w roku. A przynajmniej raz w roku tak oficjalnie. Dobrze, że istnieją blogrolle ;)
W zasadzie kiepski ze mnie uczestnik blogosfery. Wprawdzie śledzę kilka blogów, ale żadnego regularnie. Ot, zaglądam tam, jak mi się przypomni, lub jak mi czytnik RSS wskaże nowy wpis. Warto jednak kilka blogów polecić, tym bardziej, że jest w nich "małe conieco" do poczytania, choć dla niektórych treść może być hermetyczna.
#1
Manki Project
Obiecałam Adzie ;) ale nawet gdybym nie obiecała, to i tak bym poleciła. Choćby ze względu na cięty język. Lubię teksty prosto z mostu, odważne, może dlatego, że sama często waham się, jak coś powiedzieć. A Ada wyciąga z codziennych tematów sam miąższ i to mi się podoba. Tematyka różna - od staników, przez sztukę, po media, ale taki misz-masz jest naprawdę strawny.
#2
Eve w Norwegii
Kiedyś razem pracowałyśmy, dziś z Eve nie mam kontaktu, ale bardzo chętnie czytam jej bloga. Choćby dlatego, by wiedzieć, jak jej się żyje po przeprowadzce do Norwegii. Poza tym Eve świetnie wplata swoją codzienność w praktyczne informacje o kraju.
#3
Bored Panda
Serwis dla znudzonych misiów, który pobudza wyobraźnię natychmiast. W zasadzie balansujący na granicy blogowo-serwisowej, co nie zmienia faktu, że niesamowicie inspirujący. Ja nie wiem, gdzie autorzy wyszukują takie cudeńka. Tematyka przeróżna, a spoiwem wszystkich wpisów jest pomysłowość i formuła typu "10 sposobów na...", "17 najlepszych rozwiązań...", "21 urzekających zdjęć..." i tak dalej. I nie, to wcale nie jest nudne!
#4
Supermarket
Blog, który pewnie polecany jest często, a który ja odkryłam niedawno i bardzo mi wstyd, że tak późno. Bo to świetna skarbnica wiedzy na temat naszych codziennych zakupów. A jak wiadomo, zakupy uwielbia każda kobieta, choć nie każda lubi, jak ją marketingowcy ściemniają. I o tym właśnie blog - jak się nie dać.
#5
Obiektywnie - fotoblog Latającej Pyzy
Błagam Cię kobieto, wznów pisanie bloga! A raczej fotografowanie. Nie jest to profesjonalny fotoblog, ale na kilometr widać, że autorka wkłada mnóstwo serca w swoje zdjęcia. Bardzo lubię takie blogi - bez ciśnienia na jakiś artystyczny przekaz, bez ciśnienia na prawidłową kompozycję. Choć nie ukrywam, że wzdycham czasem z zazdrością do niektórych zdjęć Pyzy :) i możliwości uchwycenia różnych miejsc na świecie.

















































