Skupiamy się na tożsamości każdego produktu - wiemy, jaka jest jego historia, po co on jest, przedmiot nie jest anonimowy, ma swoją twarz. Każda historia jest nieco inna. Współpracuje z nami na przykład Arokee - Indianin z wyspy koło Salwadoru, który przywędrował tam aż z Boliwii. Tworzy piękne rzeczy - ręcznie malowaną biżuterię etc. Niesamowite było zobaczyć, jak siedzi przy plaży i maluje swoje prace. Jest też muzykiem, konstruuje instrumenty.
Renata z Filipem prowadzą sklep SeeFace.pl, a podczas Jarmarku Żydowskiego we Wrocławiu można było bliżej przypatrzeć się sprzedawanej przez nich biżuterii. Dzięki temu do mojej kolekcji trafiła piękna panja.
Każdy z produktów ma swoją "twarz". Moja bransoletka pochodzi z Maroka - Mukamesh El Fassi sam produkuje biżuterię, przede wszystkim ze srebra i z metalu. Cieszę się, że dzięki różnym ciekawym przypadkom losu, udaje mi się trafić na takie skarby.
Cytat pożyczyłam ze Studente :) Polecam przeczytać cały wywiad.
A fanpage SeeFace znajdziecie tutaj ;)
A fanpage SeeFace znajdziecie tutaj ;)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz