26 listopada 2012

Ona ma mały problem z wiernością

Mój ulubiony kawałek z całej płyty Janka o tym samym tytule - Problem z wiernością (ma mocnego konkurenta, ale nadal pozostaje na pierwszym miejscu). Uwielbiam zabawę słowem, melodię, mam wrażenie, że bije od tej piosenki lekkość. Jest różna od pozostałych na płycie, na pewno dużo weselsza. I na koniec - uwielbiam teledysk, pomysł i nieogarnięcie życiowe głównej bohaterki :)

Przez chwilę byłam na planie i fotografowałam ten wielki chaos panujący w mieszkaniu. Swoją drogą - w genialnym mieszkaniu.














I teledysk - dziś premiera:

23 listopada 2012

Bezrobotni Architekci

Nie mają pracy po studiach, ale nie siedzą bezczynnie i nie narzekają na całe zło tego świata. Działają. Absolwenci architektury na Politechnice Wrocławskiej stworzyli projekt, który ma ich doprowadzić wprost w ramiona wymarzonego pracodawcy. Stworzyli wystawę, która ma być swego rodzaju portfolio. W Starbucksie w rynku możecie zobaczyć ich projekty, które chcą zaprezentować szerszej publiczności.

Dzisiaj wernisaż - zapraszam na godzinę 19 pod adres Rynek 44. Warto :)

A dla Bezrobotnych Architektów zrobiłam kilka zdjęć we Wro Art Center. Zarówno projekty, jak i zdjęcia, zobaczycie na stronie www.bezrobotni-architekci.pl.




22 listopada 2012

Indios Bravos w Eterze

Koncert charytatywny z okazji Dnia Życzliwości 2012. Każda złotówka z biletów zostanie przekazana fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. To nie jedyna akcja charytatywna, o kolejnych napiszę wkrótce, a warto, warto!

A tymczasem - Indios Bravos! Na świeżo, prosto spod sceny;)







20 listopada 2012

Geek Girls Carrots w Pogaduchach

Chyba na dobre wkręciłam się we wrocławskie Karoty, to naprawdę fajne babki, a fajnych ludzi dookoła nigdy dość. Podobnie zresztą fajnych, nowych miejsc, jakim są Pogaduchy. Wprawdzie znajdują się gdzieś na końcu świata, dojazd tam to minimum trzy przesiadki (komfort MPK), ale to miejsce zdecydowanie ma klimat. Cytaty na ścianach, genialne bananowe ciacho i tablica - prawdziwa tablica na całą ścianę, po której można bazgrać. Mój wewnętrzny dzieciuch raduje się niemiłosiernie i ostrzy kolorową kredę.

Tym razem spotkanie Geek Girls było mniej oficjalne, pojawili się również panowie i tu ciekawostka - znajomość z Instagrama można przenieść w real, o czym się sama w zeszły piątek przekonałam. Dziwne to i genialne jednocześnie;) A! Wracając jeszcze do bazgrania. Na pogaduchowej tablicy wybazgrałam malunek, który wygrał w konkursie. Wygrałam pomarańczowego przytulaka. Cudowny jest. Przytulny i pomarańczowy :))

PS. Pana Tomasza Kudłę wywołuję do tablicy. Zamieszczam na blogu Twoje zdjęcie! Tym samym liczę na te skarpety dla mojego wygranego przytulaka.














19 listopada 2012

Ahoj, Praha

Praga w jeden dzień = bolące nogi, przenikliwe zimno i ogromna radość. Miasto jest piękne i dziwię się, że mając je ledwie 4,5h drogi od Wrocławia, byłam tam dopiero pierwszy raz (okej, drugi, ale zwiedzanie obwodnicy w nocy się chyba nie liczy). Mam postanowienie, że tam wracam, na dłużej i jak już będzie trochę cieplej. Picie grzanego wina cały czas mogłoby nie być wskazane.