Mój ulubiony kawałek z całej płyty Janka o tym samym tytule - Problem z wiernością (ma mocnego konkurenta, ale nadal pozostaje na pierwszym miejscu). Uwielbiam zabawę słowem, melodię, mam wrażenie, że bije od tej piosenki lekkość. Jest różna od pozostałych na płycie, na pewno dużo weselsza. I na koniec - uwielbiam teledysk, pomysł i nieogarnięcie życiowe głównej bohaterki :)
Przez chwilę byłam na planie i fotografowałam ten wielki chaos panujący w mieszkaniu. Swoją drogą - w genialnym mieszkaniu.












I teledysk - dziś premiera:
Widziałem Samołyka parę razy na żywo i jakoś ten kawałek najbardziej mi się wbił w pamięć. Może przez to, że kobiety z tytułowymi problemami też potrafią zapaść w pamięć ;)
OdpowiedzUsuństraszna piosenka
OdpowiedzUsuń