Mój ulubiony kawałek z całej płyty Janka o tym samym tytule - Problem z wiernością (ma mocnego konkurenta, ale nadal pozostaje na pierwszym miejscu). Uwielbiam zabawę słowem, melodię, mam wrażenie, że bije od tej piosenki lekkość. Jest różna od pozostałych na płycie, na pewno dużo weselsza. I na koniec - uwielbiam teledysk, pomysł i nieogarnięcie życiowe głównej bohaterki :)
Przez chwilę byłam na planie i fotografowałam ten wielki chaos panujący w mieszkaniu. Swoją drogą - w genialnym mieszkaniu.
Te zdjęcia pamiętają jeszcze czas wczesnej wiosny tego roku. W końcu mogą ujrzeć światło dzienne. Okazją jest premiera teledysku Janka, który będzie można zobaczyć już w poniedziałek. Piosenka "Codziennie" jest pierwszym singlem z drugiej płyty, która trafi na sklepowe półki jesienią tego roku. Ja już całą przesłuchałam ;) i jest kilka piosenek, które wpadają w ucho. Ale o tym innym razem.
Teledysk do "Codziennie" kręcony był całą noc w Zajezdni Tramwajowej przy Legnickiej - kilka wstępnych zdjęć umieściłam już na blogu tutaj i tutaj. Fajnie, że dziś mogę również wspomnieć o powodach, dla których włóczę się po różnych dziwnych pomieszczeniach. Zajezdnia to naprawdę ciekawe miejsce, ma w sobie klimat i przyciąga tajemnicami, choć wydaje mi się, że miejsce to jest zupełnie nieodkryte, a potencjał niewykorzystany.
Wracając do teledysku, który wyreżyserował Paweł Krawczyk - zapraszam na backstage ;)
Tym razem nagrania we Wrocławiu, choć dojazd z centrum zajął mi dobrą godzinę. Studio ulokowane niemalże w Leśnicy, małe dwa pokoje, zupełnie insza inszość niż warszawskie S4 w Polskim Radiu. Znacznie kameralniej, przytulniej. I niesamowicie głośno. Do nagranej wcześniej perkusji, Janek dogrywał gitary. Brzmiało ciekawie i powiem szczerze, tylu gitar na raz jeszcze nie widziałam. Każda ponoć wydaje inny dźwięk. Ale co ja się tam znam... :D dla mnie, zupełnie przeciętnego konsumenta muzyki, brzmią po prostu dobrze.