Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert. Pokaż wszystkie posty

01 stycznia 2014

Dzień dobry


Sylwester w dwóch miejscach naraz, najpierw w pracy, a za dziesięć dwunasta dotarłam na cyrkową imprezę. Na dzień dobry dostałam kielich, a do przywdziania pomarańczową sukienkę. A zaraz potem, zupełnie nagle, zrobił się Nowy Rok. 

Nie ruszyłam się dzisiaj z łóżka. 
Mam tyle rzeczy do zrobienia, że postanowiłam poczekać, aż zrobią się same.

Wnioski: sylwester z dwójką nie jest zły, jeśli masz się z kim pośmiać i pośpiewać w trakcie pracy. I wniosek drugi: nawet jak nikogo nie znasz i nie bardzo wiesz, czego się spodziewać, nastaw się pozytywnie. Świat jest mały, ale to chyba dobrze.

Wniosek zbiorczy (uwaga, rośnie stężenie banału): najważniejsi są ludzie, miejsce nie jest istotne. W fajnym towarzystwie nawet mieszanka Steczkowska&Bednarek brzmi fajnie, a potem można tańczyć do hitów Elvisa w blond peruce i palić cynamonowe fajki.

W 2014 chciałabym zadbać o swoją systematyczność, uruchomiłam więc drugi blog, gdzie będę zamieszczać zdjęcia w trybie "One Photo A Day". Próbowałam na Facebooku, ale jednak Facebook to bałagan i chaos, a ja chcę mieć swoje "365 zdjęć" w jednym miejscu. No więc jest.

Moje życie mogłoby się składać wyłącznie z dobrych ludzi wokół, dobrych miejsc, dobrej kawy, dobrego jedzenia, dobrej muzyki, dobrych słów i dobrych sytuacji. Na większość z tych rzeczy mam wpływ, co mnie cieszy.

Ale nadal nie wymyśliłam, kim chcę zostać, jak dorosnę. Może w tym roku się dowiem. Kupiłam kalendarz, wciąż wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia i pragnę jak najwięcej podróżować. 

Nie sądziłam też, że kiedykolwiek nadejdzie moment, w którym stracę wszystkie zniżki studenckie, osiągnę pułap 26 lat, a potem to już z górki i nie pojadę pociągiem za połowę ceny biletu. W moim mniemaniu ten moment miał nigdy nie nadejść, a jednak wszystko wskazuje na to, że nadejdzie już zaraz. Jak to możliwe?

Ten wpis zawiera więcej tekstu, niż wszystkie notki na blogu z ostatniego kwartału. I chyba nie mam nic więcej światu do przekazania. Podsumowania 2013 roku tym razem nie będzie.

20 czerwca 2013

16 kwietnia 2013

Imany







Imany, Wrocław, 15 kwietnia 2013

Zakochałam się w jej głosie. Tak bardzo zaraża energią, choć przecież jej piosenki są w miarę spokojne. Ale! Rockowe aranżacje jej własnych utworów, czy covery klasyków (zaśpiewała Bohemian Rhapsody i Mercedez Benz) - tego na płycie nie ma, a słuchając ich wczoraj na koncercie odczuwałam autentyczną radość. Niewiele mi trzeba jednak do szczęścia.

Trochę tej energii jest też tu:

02 grudnia 2012

Rockowe Konfrontacje












Jelonek, Luxtorpeda, Czesław Śpiewa i Kasia Nosowska wraz z Hey - wspaniale było. Mogłabym jeszcze raz, jak dla mnie Jelonek wygrał ten wieczór bezsprzecznie, zaraz za nim Luxtorpeda. Leżenie na płycie i gapienie się w światła to z kolei coś, czego na koncercie jeszcze nigdy nie robiłam. Grudzień rozpoczęty koncertowo;)

22 listopada 2012

Indios Bravos w Eterze

Koncert charytatywny z okazji Dnia Życzliwości 2012. Każda złotówka z biletów zostanie przekazana fundacji Wrocławskie Hospicjum dla Dzieci. To nie jedyna akcja charytatywna, o kolejnych napiszę wkrótce, a warto, warto!

A tymczasem - Indios Bravos! Na świeżo, prosto spod sceny;)







13 listopada 2012

Bezsenność













11 listopada, klub Bezsenność, koncert promujący drugą płytę Janka.