16 kwietnia 2013

Imany







Imany, Wrocław, 15 kwietnia 2013

Zakochałam się w jej głosie. Tak bardzo zaraża energią, choć przecież jej piosenki są w miarę spokojne. Ale! Rockowe aranżacje jej własnych utworów, czy covery klasyków (zaśpiewała Bohemian Rhapsody i Mercedez Benz) - tego na płycie nie ma, a słuchając ich wczoraj na koncercie odczuwałam autentyczną radość. Niewiele mi trzeba jednak do szczęścia.

Trochę tej energii jest też tu:

2 komentarze:

  1. a ja mam zupełnie inne odczucia. Nie pasuje mi jej głos, nie czuje jej piosenek. Jak spiewa to od razu biegne wyłaczyć radio, bo czuję się znudzona i poirytowana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płytę przesłuchałam, podobała mi się, ale faktycznie bez większego szaleństwa. za to koncert... to zupełnie inna bajka. naprawdę, dawno mnie nikt tak nie oczarował;) i dziś cały dzień w pracy słucham nagrania akustycznego z koncertu w Trójce.
      https://www.youtube.com/watch?v=YaryREZav3Y

      Usuń