28 sierpnia 2013

Pieskie


Jeszcze w długich włosach, jeszcze we Wrocławiu, jeszcze wtedy stadion nie był skończony.

26 sierpnia 2013

Kamieniołomy

 
Z cyklu: cudze chwalicie, swojego nie znacie. 

Miejsce, które widać powyżej, znajduje się zaledwie 30 kilometrów od Wrocławia, na północny zachód od Ślęży. To nieczynny kamieniołom w Chwałkowie, który po części został zalany. Zbiorniki wody są trzy, ale ten jeden, w kamieniołomie "Kantyna", może funkcjonować jako miejsce do nurkowania i wspinaczki. Głębokość sięga blisko 40 metrów, średnia wynosi jednak około 20 metrów (takie informacje znalazłam). Najwyższy punkt na skałkach ma 25 metrów. I miejscowi skaczą stamtąd do wody. Zresztą, nie tylko miejscowi, ale to się czasem niefajnie kończy. My skakaliśmy z niższej skałki, a tchórze tacy jak ja weszli do wody z jednego miejsca, gdzie dało się normalnie zejść.

Woda jest przejrzysta na głębokości 2-8 metrów, później jest już całkowita ciemność. Jest cholernie zimna, oczywiście tylko na początku. Ale dziwnie się pływa pośrodku kamieniołomu mając świadomość, że pod tobą to właściwie jest przepaść. I że poza skałkami do wspinaczki i tym jednym miejscem, gdzie są wyrzeźbione "schodki", to nie bardzo można się z wody wydostać. 

Jest pięknie.

I niebezpiecznie. Nie mam lęku wysokości, nie boję się patrzeć w dół. Wspięliśmy się na jedną wieżę i... nie powiem, wstrzymałam na chwilę oddech. Widok oszałamia i przeraża jednocześnie. Warto;)

24 sierpnia 2013

Sirens


Summer Fashion w Aquaparku.

21 sierpnia 2013

19 sierpnia 2013

18082013

Byle nad wodę, byle za Wrocław.

15 sierpnia 2013

Twierdza Kłodzko

Kto nie był - zachęcam. 

Labirynty uwielbiam, wszelkie podziemia i tajemnice, stare mury i wilgoć w powietrzu. I pana przewodnika też, bo sprzedał mi parę ciekawych ciekawostek;)

Z Wrocławia to niecałe dwie godziny drogi pociągiem. Leżałam na trawie, chyba nawet zasnęłam. Wakacje.

06 sierpnia 2013

Woodstock










Na scenie Leningrad. Dla nich tam pojechałam i uważam, że był to najlepszy koncert Woodstocku. Skakało wszystko, łącznie z namiotami i okolicznymi wioskami. Energię ze sceny czułam w kurzu między zębami, we włosach, na ubraniach, następnego dnia mój głos odczuwał skutki darcia mordki pod sceną. 

Całująca się parka z pierwszego zdjęcia była przeurocza;)