Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autoportret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą autoportret. Pokaż wszystkie posty

14 czerwca 2014

Kuchnia


Mieszkam pół roku w mieszkaniu, w którym nie zrobiłam jeszcze ani razu zdjęć. Pomijając pojedyncze urywki uchwycone telefonem, ani razu nie spojrzałam na tę przestrzeń fotograficznie. A jest przecież piękna. Nieidealna, czasem sprawiająca kłopoty, ale panuje tu spokój, jest przyjaźnie. To mieszkanie z duszą.

Lubię okolicę, w której mieszkam. Spacer z Nadodrza do domu zajmuje mi pół godziny. Nocnym autobusem wracałam tylko dwa razy. Parę kroków stąd stoi moje liceum, jest też sklep całodobowy, który jest zamykany przed północą, a zupełnie niedaleko mam górkę, na której piło się piwo po rozpoczęciu roku szkolnego. Niedawno sprawiłam sobie obrzydliwie urocze różowe firanki, a na ścianie mam kilka zdjęć wyciętych z gazet. Jakoś sobie tę przestrzeń udomowiłam i mimo ciągłego poczucia tymczasowości, jest mi tu dobrze i wracam tu z przyjemnością.

Będę wracać jeszcze przez dwa tygodnie, szukam niestety nowego mieszkania. Szukamy.

17 maja 2014

24 grudnia 2013

01 września 2013

Sama sobie modelką


Cały dzień w studio zdjęciowym.
W połowie zwiał mi model.
Więc robiłam zdjęcia sobie.

A na koniec prawie zasnęłam.
(Nauka: nie przepracowuj się, tak na przyszłość.)

31 lipca 2013

Boli mnie moja głupota

 






Powinnam zacząć dbać o wiele rzeczy. Ale kto zadba o mnie?

------------
Utopiłam Canona. Przez pierwsze dni było mi to niemalże obojętne - ot, no zdarza się. Aparat oberwał przypadkiem, ale rzecz nabyta, raz jest, raz nie ma. Wykaraska się z tego.

Wczoraj zaczął się stres. Bo Canon nadal nie oddycha i próby reanimacji niewiele dają. Dziś aparat wylądował w pudełku zaadresowanym do serwisu. Jeszcze nie zamówiłam kuriera.

Dopiero teraz czuję się jak bez ręki. A do tego nałożyły się też inne rzeczy - jak się ma coś zjebać, to najlepiej wszystko na raz. Moja głupota, w wielu kwestiach, zaczyna mnie boleć.