Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty

16 października 2013

Urodziny Gulbinowicza w Hali Stulecia


W pracy.
Niestety słabe światło, daleka odległość, a podejść nie można. Sytuację ratują pokazy na scenie. Ale nie narzekam, gorzej mają ci, którzy pracują tak dzień w dzień;)

06 października 2013

15 września 2013

Festiwal Kolorów w Śnie Pszczoły


Sen Pszczoły, dawna wytwórnia wódek Koneser. Na placu zbiera się kilkaset osób i o umówionej godzinie wyrzuca w górę kolorowy proszek Holi. Powtórka z wrocławskiego Festiwalu Kolorów.

Tym razem weszłam w tłum. Opakowałam aparat w folię, wzięłam ubranie na zmianę, szykowałam się na prawdziwą burzę kolorów. Ten festiwal to tyle pozytywnych emocji, tyle radości i uśmiechu, że nie sposób nie żywić sympatii do ludzi, którzy sypią ci w oczy czymś, co ma konsystencję mąki. Kolory wyzwalają nieopisaną euforię, która udziela się tak bardzo, że wracasz przez miasto sypiąc się proszkiem, czujesz się jak podczas plastyki w podstawówce i nawet współpasażerowie w autobusie, którzy denerwują się na cały ten bałagan, jakoś nie mają energii krzyczeć zbyt głośno.
Proszek jest wszędzie, w nosie, uszach, na ustach. Włosy mam rude, ale przy myciu płynął jaskrawy pomarańcz, aparat się uchronił (uff), ale generalnie po festiwalu cała byłam do wymiany.

06 sierpnia 2013

Woodstock










Na scenie Leningrad. Dla nich tam pojechałam i uważam, że był to najlepszy koncert Woodstocku. Skakało wszystko, łącznie z namiotami i okolicznymi wioskami. Energię ze sceny czułam w kurzu między zębami, we włosach, na ubraniach, następnego dnia mój głos odczuwał skutki darcia mordki pod sceną. 

Całująca się parka z pierwszego zdjęcia była przeurocza;)