Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawa. Pokaż wszystkie posty

05 grudnia 2013

15 września 2013

Festiwal Kolorów w Śnie Pszczoły


Sen Pszczoły, dawna wytwórnia wódek Koneser. Na placu zbiera się kilkaset osób i o umówionej godzinie wyrzuca w górę kolorowy proszek Holi. Powtórka z wrocławskiego Festiwalu Kolorów.

Tym razem weszłam w tłum. Opakowałam aparat w folię, wzięłam ubranie na zmianę, szykowałam się na prawdziwą burzę kolorów. Ten festiwal to tyle pozytywnych emocji, tyle radości i uśmiechu, że nie sposób nie żywić sympatii do ludzi, którzy sypią ci w oczy czymś, co ma konsystencję mąki. Kolory wyzwalają nieopisaną euforię, która udziela się tak bardzo, że wracasz przez miasto sypiąc się proszkiem, czujesz się jak podczas plastyki w podstawówce i nawet współpasażerowie w autobusie, którzy denerwują się na cały ten bałagan, jakoś nie mają energii krzyczeć zbyt głośno.
Proszek jest wszędzie, w nosie, uszach, na ustach. Włosy mam rude, ale przy myciu płynął jaskrawy pomarańcz, aparat się uchronił (uff), ale generalnie po festiwalu cała byłam do wymiany.

10 września 2013

Targ Śniadaniowy


Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz;)

09 września 2013

Sztuka latania. Swing jump na Dwóch Wieżach

Niecała sekunda swobodnego spadania. A może pół sekundy, już nie pamiętam. W każdym razie - cała wieczność;) Nie wiem, kiedy do głowy przyszedł mi pomysł skoku, ale gdy tylko napisałam o nim Agnieszce, nie było odwrotu i obie wiedziałyśmy, że musimy spróbować. Strachu nie było. Panika pojawiła się tuż przed, stojąc na platformie, patrząc w dół, gdy wiedziałam, że zaraz będę tam lecieć. Nie masz czasu na ponowne przemyślenie swojej decyzji. Stoisz, patrzysz na panoramę Warszawy, potem w dół, znów na panoramę, znowu w dół. Ready, set, GO! Krok do przodu i znikasz. 

Chciałabym powiedzieć, co się wtedy czuje, ale niestety nie bardzo pamiętam ;) lina, którą instruktor dopina do uprzęży, jest ciężka i od razu miałam wrażenie, że ściągnie mnie w dół. A może to tylko moje nogi były za bardzo z waty.

No i przeraźliwie wrzeszczałam, najpierw ze strachu, potem ze śmiechu.


Pięknie jest! :D



30 stycznia 2013

19 stycznia 2013

Zagubienie







--------------------------------------
Mam pomysł.

16 grudnia 2012

In our wildest moments we could be the worst of all





Tak się złożyło, że najlepsze imprezy przydarzają mi się w Warszawie, od kiedy się z niej wyprowadziłam.

15 grudnia 2012

Pamiętasz?

Ulica Próżna. 
Wspaniałe miejsce, które również przywołuje mi wspomnienia, mieszkałam niedaleko przez prawie rok, na sentymenty mnie bierze. Cieszy mnie, że kamienice są odnawiane. Do tej pory stały bez życia, z zamurowanymi oknami, a jedyne, co nadawało im charakteru, to wiszące płachty z portretami mieszkających tu kiedyś Żydów. Na Próżnej znajduje się również Cafe Próżna, jedno z niewielu miejsc w tej okolicy, które wydało mi się bardzo sympatyczne.