Tym razem nagrania we Wrocławiu, choć dojazd z centrum zajął mi dobrą godzinę. Studio ulokowane niemalże w Leśnicy, małe dwa pokoje, zupełnie insza inszość niż warszawskie S4 w Polskim Radiu. Znacznie kameralniej, przytulniej. I niesamowicie głośno. Do nagranej wcześniej perkusji, Janek dogrywał gitary. Brzmiało ciekawie i powiem szczerze, tylu gitar na raz jeszcze nie widziałam. Każda ponoć wydaje inny dźwięk. Ale co ja się tam znam... :D dla mnie, zupełnie przeciętnego konsumenta muzyki, brzmią po prostu dobrze.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz