Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą relacje. Pokaż wszystkie posty

07 kwietnia 2013

HackWro #4. Express yourself












Po godzinach, gdy oficjalnie bawię się w fotografa, włóczę się po różnych takich wydarzeniach, na których można poznać ciekawych ludzi.

HackWro #4 o grach
6 kwietnia 2013
Akademia Sztuk Pięknych

15 marca 2013

Meet Pro

W środę odwiedziłam wrocławski Business Link - na zaproszenie Oresta fotografowałam spotkanie MeetPRO. To inicjatywa dla tych, którzy interesują się samorozwojem, poszerzaniem wiedzy, chcą poznać interesujących ludzi i znaleźć nowe pasje. Ciekawie było, a sam BL to naprawdę świetna przestrzeń.








24 lutego 2013

#Pogaduchy

Blogi, filmy, wódka, lasery.









17 lutego 2013

Restaurant Day Wrocław

Mam ostatnio pewien zastój, nie robię zdjęć, albo robię ich bardzo mało i nie jestem z nich zadowolona. Chyba dopiero teraz dopadł mnie fotograficzny sen zimowy, aparat grzeje się w domu tuż przy nocnym stoliku, a na zewnątrz fotografuję głównie telefonem, głównie pierdoły, głównie nieistotne. Dziwnie mi z tym, chociaż dużo się dzieje, dużo jest okazji do zdjęć, ale jakoś natchnienie nie dopisuje. Wiem, że to mija, ale czasem trzeba temu "minięciu" pomóc.

Dziwnie było mi dziś, gdy zapakowałam do torby aparat i ruszyłam w miasto. Miałam powód: Restaurant Day. Nie wiedziałam co to, gdzie to i jak to, ale uznałam, że jeśli nie znajdę pretekstu, to w najbliższym czasie pewnie się nie ruszę z aparatem nigdzie. Pretekstem była więc pewna smakowita impreza, z której postanowiłam zrobić krótką relację na Smaki Wrocławia. Warunki do zdjęć wyjątkowo kiepskie;) dużo ludzi, mało miejsca, trzeba uważać, by nic nie strącić, nie rozlać, nie zepsuć. Ale udało się popstrykać.

Jest więc jedzenie.
Spróbowałam tylko ciasta pomarańczowo-imbirowego. I doprawdy nie wiem, czemu, nie przepadając za imbirem, często jem coś, co go zawiera. 

Pomijając jednak okoliczności fotograficzne, samo Restaurant Day to bardzo zacna inicjatywa. Osiem jednodniowych restauracji to niezła okazja do spróbowania różnych pyszności przygotowywanych nie tylko przez profesjonalistów, ale też amatorów-pasjonatów gotowania.









A na miejscu spotkałam Justynę, uskuteczniłyśmy więc małe, blogerskie pogaduchy przy ciachu. Wiadomo, co dwie rude, to nie jedna ;)

PS. To chyba aparat mnie tak zaświecił na pomarańczowo. Na żywo aż tak mi się czupryna nie ogni :)


17 grudnia 2012

Creative People







@Creative People Party, 15 grudnia, Coffee Planet.

20 listopada 2012

Geek Girls Carrots w Pogaduchach

Chyba na dobre wkręciłam się we wrocławskie Karoty, to naprawdę fajne babki, a fajnych ludzi dookoła nigdy dość. Podobnie zresztą fajnych, nowych miejsc, jakim są Pogaduchy. Wprawdzie znajdują się gdzieś na końcu świata, dojazd tam to minimum trzy przesiadki (komfort MPK), ale to miejsce zdecydowanie ma klimat. Cytaty na ścianach, genialne bananowe ciacho i tablica - prawdziwa tablica na całą ścianę, po której można bazgrać. Mój wewnętrzny dzieciuch raduje się niemiłosiernie i ostrzy kolorową kredę.

Tym razem spotkanie Geek Girls było mniej oficjalne, pojawili się również panowie i tu ciekawostka - znajomość z Instagrama można przenieść w real, o czym się sama w zeszły piątek przekonałam. Dziwne to i genialne jednocześnie;) A! Wracając jeszcze do bazgrania. Na pogaduchowej tablicy wybazgrałam malunek, który wygrał w konkursie. Wygrałam pomarańczowego przytulaka. Cudowny jest. Przytulny i pomarańczowy :))

PS. Pana Tomasza Kudłę wywołuję do tablicy. Zamieszczam na blogu Twoje zdjęcie! Tym samym liczę na te skarpety dla mojego wygranego przytulaka.