W sensie w Parku Staromiejskim (to ten przy Teatrze Lalek). W niewielkiej klatce stacjonują tam trzy bażanty. W sumie ciekawe rozwiązanie - fajna reklama dla wrocławskiego ZOO. Przyjdź i zobacz więcej. Tylko szkoda, że odległość parku od ZOO jest spora, trudno po zobaczeniu jednego zwierzątka od razu pójść i zobaczyć inne, wpierw trzeba przedrzeć się przez centrum.
Podobnie reklamuje się ZOO w Warszawie, choć moim zdaniem w tym przypadku stolica wypada lepiej :) Przy jednej z głównych ulic stacjonują niedźwiedzie. Pamiętam, że gdy zaczynałam pracę niedaleko, poszłam się przejść koło "tych dziwnych skał, które pewnie są ozdobą Parku Praskiego" (wtedy myślałam, że nic tam nie ma). Opieram się o barierkę, czytam gazetę, nagle słyszę za sobą szuranie. Odwracam się i SZOK:) w odległości 1,5 metra ode mnie patrzy się na mnie niedźwiedź. Przysięgam, od razu przez myśl mi wtedy przeszło "ale przecież nic nie piłam, mam zwidy?" oraz "skąd misiek tak nagle, tutaj? skąd?!".
W każdym razie warszawskie misie są świetną atrakcją, a żeby trafić do ZOO wystarczy przejść przez park. Jak im kiedyś zrobię zdjęcie, to na pewno wrzucę.
A oto wrocławski bażant o dwóch profilach ;)


Ale reklama Zoo to tak przy okazji, chodzi chyba bardziej o atrakcję dla dzieci, że coś w tej klatce siedzi :) Widzę, że na zdjęciu samiczka, a szkoda, bo samiec bajecznie kolorowy :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam