Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Daria. Pokaż wszystkie posty

12 stycznia 2015


13 grudnia 2012

Lomography. Smiena 8M w użyciu

Wczoraj odebrałam pierwsze skany negatywów ze Smieny, którą dostałam od dziadka. Patrząc na indeks zdjęć byłam naprawdę zdziwiona, nie mówiąc już o przejrzeniu plików. Ten aparat, w połączeniu z moją nieporadnością obsługi, wyczynia cuda. Zniszczyłam trochę kliszę, niekiedy naświetliłam klatkę dwa razy, zdarzyły się też sytuacje takie, że całkowicie źle wymierzyłam kadr. Ale ta nieporadność podoba mi się w tym najbardziej.

Niżej jedne z pierwszych zdjęć, jeszcze z sierpnia. Na zdjęciach Daria i Paweł.



04 listopada 2012

04 września 2012

Daria

Ładne światło zauważam przypadkiem. Poprawiam więc humor Darii, tak jak ona mi poprawia (gotowaniem ;)).



30 sierpnia 2012

Bańki

Od dawna nic mi tak nie poprawiło humoru, jak puszczanie baniek na wrocławskim rynku. Mój wewnętrzny dzieciak cieszył się. Bardzo!








20 sierpnia 2011

Daria i rower

Mam tak piękną przyjaciółkę, że trzeba pokazać ją światu ;) Rozpoczęłam mały cykl portretowania swoich znajomych. Ciekawa jestem, jaki będzie efekt końcowy, może w końcu uda mi się zrobić jakieś w miarę spójne zdjęcia.

Dziś na blogu, gościnnie, Daria i jej rower.




08 sierpnia 2011

Wakacje.rar, czyli szybka regeneracja

Typowe wakacyjne dwa tygodnie skompresowałam odpowiednio dobrze. Udało się w dwa dni! Jeden weekend nad morzem i zaliczyłam chyba wszystkie nadmorskie atrakcje. Od zapchanego pociągu zaczynając (zapchanego - nie przesadzam, był Woodstock:)), na gofrach z bitą śmietaną i owocami kończąc. Zafundowałam sobie nawet gumę balonową z automatu dla dzieci, niebieską, smakowała okropnie. 

Wróciłam będąc dobrze wysmażonym skwarkiem, a to dlatego, że na spontaniczny wyjazd nie wzięłam żadnego kremu z filtrem. Właściwie to w planach miałam podróż jedynie z zawartością damskiej torebki, ale szybko zweryfikowałam te plany żałując, że nie uda mi się wepchnąć do niej ręcznika. 

I niesamowicie cieszę się, że jest ktoś taki jak Daria i Adam, którzy w czwartek otrzymują ode mnie SMS o treści "Jedziemy nad morze", odpisują "OK", a w piątek w nocy siedzimy już w pociągu. No, stoimy ;) pociąg.zip, zwany obieżyświatem, nad morze wiózł pół Polski. Na szczęście dowiózł też słońce - na złość wszystkim pogodynkom.























27 marca 2011

Tajne Komplety i uwalnianie książek

Publikowałam już na blogu zdjęcia z warszawskiego Wrzenia Świata - przemiłej kawiarnio-księgarni. We Wrocławiu istnieje podobne miejsce. W sukiennicach w rynku, obok Puzzli, znajdują się Tajne Komplety. Na swojej stronie reklamują się jako "Prawdziwa księgarnia, a nie sklep z książkami". W dodatku można się tu napić pysznej kawy lub gęstej, gorącej czekolady, po czym zatopić się w miękkiej kanapie, lub zalegnąć na pufie przy regale. Na półkach znajdziemy reportaże, powieści, bajki, poezję. Ale to nie wszystko. Tajne Komplety wspierają ideę bookcrossingu - przed wejściem do księgarni znajduje się regał, na którym można zostawić swoje książki i w zamian wziąć inne. Wymiana książek to świetny sposób na odkurzenie domowej biblioteki, a przy okazji zaoszczędzenie nieco miejsca (co w moim przypadku jest dość istotne, jeden regał mi się kończy, a miejsca w pokoju na drugi brak...).

Nie ukrywam, trafiłyśmy z Darią tam przypadkiem. Planowałyśmy barbarzyńsko wypić studenckie piwo, a skończyło się na gorącej czekoladzie i wieczorku poetyckim ;) nawet dostałam egzemplarz tomiku Romana Kaźmierskiego. Wraz z dedykacją! Dla nieśmiałej Beaty...