Wczoraj odebrałam pierwsze skany negatywów ze Smieny, którą dostałam od dziadka. Patrząc na indeks zdjęć byłam naprawdę zdziwiona, nie mówiąc już o przejrzeniu plików. Ten aparat, w połączeniu z moją nieporadnością obsługi, wyczynia cuda. Zniszczyłam trochę kliszę, niekiedy naświetliłam klatkę dwa razy, zdarzyły się też sytuacje takie, że całkowicie źle wymierzyłam kadr. Ale ta nieporadność podoba mi się w tym najbardziej.
Niżej jedne z pierwszych zdjęć, jeszcze z sierpnia. Na zdjęciach Daria i Paweł.


Foty jak z mojej idioten kamery z podstawówki:)))(w sensie kilkukrotnego naświetlenia kliszy).
OdpowiedzUsuńTeż mam ochotę pobawić się smieną, jak patrzę na Twoje zdjęcia :) Chyba wybiorę się po kliszę ^^
OdpowiedzUsuńWszędzie szukam informacji w jaki sposób sfotografować dwa zdjęcia na jednym kadrze, tzw. połówkowe, czyli dokładnie to co widnieje na Twoich zdjęciach. Zdradzisz tajniki techniki ? :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Anna
Niestety, nie mam gotowej metody. Mi się to udało przez zupełny przypadek, podejrzewam, że po prostu nie przewinęłam do końca kliszy i połowa klatki naświetliła się raz jeszcze:)
Usuńtermin - zdjęcie połówkowe-- oznacza zdjęcie na CAŁYM kadrze w takich aparatach ,które mają o połowę mniejszy kadr filmu. Są takie aparaty (czajka) . Tak więc są to normalne zdjęcia, ale można ich zrobić 72 sztuki na jednym filmie (normalnie = 36 sztuk).Idzie o oszczędność kliszy.
OdpowiedzUsuńNatomiast podwójne naświetlenie całego kadru w Smienie8m, jest proste bo ten aparat ma osobno przewijanie filmu i osobno jego naświetlanie (MIGAWKĘ).
Natomiast aby naświetlić POŁOWĘ kadru a druga połowa pozostaje na drugi raz..........no to być może niecałkowicie przesuwamy film i wtedy....ale to jest ryzykowne bo istnieje mechanizm licznika i on tego nie chce !
W lomografii są specjalne osprzęty zasłaniające obiektyw w tym celu, no ale to nie do aparatu Smiena.