Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą praca. Pokaż wszystkie posty

05 października 2013

Przyłapana


Jak już się dorobię milionów na fotografii, to nie będzie mi żal i kupię sobie instaxa, tak o, dla kaprysu.

01 listopada 2012

Do widzenia, szklane windy

Zmieniłam pracę. Nie siedzę już w szklanym biurowcu. Zgodnie z niepisaną zasadą, przynajmniej raz w roku muszę wywrócić sobie życie do góry nogami - tym razem padło na kwestie zawodowe. Pożegnałam więc w ubiegłym tygodniu Grunwaldzki Center na rzecz miejsca nieco bardziej kameralnego.











Teraz widok za oknem biura mam taki:


23 marca 2012

Beata just checked in @Zebra Tower

Może nie "just", bo dwa tygodnie temu. Ale takiego widoku z okna nie można odpuścić. Agnieszka zabrała mnie do Zebry, na 12. piętro, a dokładniej do biura coworkingowego AIP Business Link, największego chyba takiego biura w Polsce. I najdroższego, ale jak stwierdził pan ex-redaktor, lans kosztuje. Fajnie tam, kolorowo i faktycznie dość lansersko. 

A tymczasem widok na zamgloną stolicę.




03 stycznia 2012

Po godzinach

Redakcja po zmroku, widziana moim obiektywem. Ten rok będzie - mam nadzieję - mocno związany z pracą. Mam mnóstwo pomysłów, niektóre zaczęłam realizować już teraz. Myślę, że sporo się zmieni. Na ostatnim zdjęciu, w tym całym bajzlu, widać gdzieś moje biurko. Ale przez lustrzane odbicie nie potrafię go zlokalizować ;)

Witam w 2012! :)





30 grudnia 2011

Analogowe love

W tym roku Mikołaj, zwany kontem oszczędnościowym, zafundował mi nowy aparat. Nowy to oczywiście za dużo powiedziane, bo nie śmigam jeszcze (jeszcze!) z wymarzonym pięć de mark dwa. Sprawiłam sobie analoga. Po plenerze fotograficznym Kwadratu w Przesiece stwierdziłam, że czas pobawić się czymś, co wymaga dużo więcej skupienia, przywiązywania uwagi do kadru, ustawień aparatu, wymusza pewną oszczędność, a nie pstrykanie czego popadnie. Jest w tym dużo uroku. A ciekawie zaczyna się robić wtedy, gdy oddaję kliszę w Fotojokerze do zeskanowania: "kliszę? tak, na pewno? yyyy.... w porządku".

Skoro już się chwalę, to muszę wspomnieć również o małym prezencie, który dostałyśmy z Pauliną od jej rodziców. W naszym mieszkaniu pojawił się kolejny analog, Zenit. Czeka tylko na nową baterię i już już będzie można nawinąć mu czarno-białą kliszę, czekającą na migawkę. Nie mogę się doczekać :D dawno fotografowanie nie sprawiało mi takiej frajdy!

Zdjęcia różne. Klisza testowa, więc pstrykałam różne różności, mając za podstawowy sprzęt jednak cyfrowego Canona. Dlatego takie rozstrzelenie tematyczne. 




16 października 2011

Biegiem po dobry nastrój

Jeśli ktoś miałby jeszcze wątpliwości, gdzie warto we Wrocławiu biegać, to może już ich nie mieć, ponieważ wczoraj Aleksander Kusz, prezes Money.pl, oraz Rafał Jurkowlaniec, marszałek województwa dolnośląskiego, otworzyli wspólną trasę dla biegaczy. Żeby nie było: biegać tam można od dawna, z tego co mi wiadomo miejsce cieszy się popularnością. Teraz jednak zostało wyraźnie oznakowane, a podczas treningu widać, ile mamy za sobą kilometrów. 

Start przy Mostach Trzebnickich (od strony Leclerca), biegnie się w stronę Mostów Warszawskich. Następnie drugim brzegiem rzeki, by wrócić do punktu start/meta przy Trzebnickich. 














23 maja 2011

Kopalnia w Złotym Stoku

Czyli służbowy wyjazd w obiektywie. Najpierw zwiedzanie kopalni, a później małe zawody drużynowe, które dla niektórych kończyły się czołganiem pod linami w jednym z szybów i moknięciem w ulewie podczas płukania minerałów. Drugi raz w życiu strzelałam z łuku - jedna strzała mało co nie wyleciała w powietrze, drugą trafiłam w jakiś stary sweter przewieszony za tarczą. I tak uważam, że jest nieźle ;) Mogę się też skromnie pochwalić, że moja drużyna wygrała, chociaż niestety nie dysponuję zdjęciami z tej prawie dwugodzinnej wyprawy. Aparat zapewne by nie przeżył :)