Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

05 grudnia 2011

Pierwszy szron

Śniegu nie ma. Jak dla mnie - grudzień idealny. Zdarza się, że ranki na moim Końcu Świata wyglądają tak...

Wtedy wyciągam ajfona, trzy szybkie kadry i mam już co robić w autobusie, w drodze do pracy.




28 kwietnia 2011

Latające stwory

Czyli łabędzie na Wyspie Słodowej. I jeden gołąb. Uciekał, skubany.




22 kwietnia 2011

Robal

Siedział u mnie za oknem.


09 marca 2011

Zobacz sam, jak Gumisie skaczą tam i siam ;)

A ja dziś śpiewam i tańczę, i chciałoby się jeszcze rzec, że jem pomarańcze, ale niestety. Za to wczoraj wpierniczyłam pół słoiczka Nutelli, może stąd ta radocha :) robiąc kawę w kuchni śpiewam piosenkę z 5-10-15 i Domowego Przedszkola (dokąd tupta nocą jeż?), po czym płynnie przechodzę do czołówki Gumisiów, by tak po godzinie 14 pląsać na korytarzu w rytm Radia Vavamuffin. Ja wiem, że to się nijak do siebie ma, wiem też że to dziwne. No cóż. Wiosna jak nic :))) Kwiatki nieopodal mojego bloku też coś o tym wiedzą.


I #słucham:

10 października 2010

No i mamy jesień

A ja miałam przerwę od bloga. Brakuje mi czasu ostatnio na wszystko. Miałam iść dziś na dzień otwarty stadionu we Wrocławiu, ale... nie chce mi się ;) jest tak błogo i leniwie, że zafundowałam sobie jedynie krótki spacer i sio do domu na kawę. Już dawno nie miałam leniwego weekendu, czas w końcu się trochę poobijać i nie robić zupełnie nic.




03 czerwca 2010

26 kwietnia 2010

Ogród botaniczny w Powsinie

W niedzielę wybraliśmy się na kolejny fotospacer, tym razem do Powsina. Nasz niezawodny dżipies zafundował nam wycieczkę krajoznawczą i poprowadził do miejsca docelowego aż przez Konstancin ;) 

W ogrodzie w Powsinie spodziewaliśmy się przede wszystkim kwitnących Magnolii. To dziwne drzewa - część już przekwitała, inne dopiero wypuszczały pąki. Kiedyś koło domu mojej babci rosła piękna magnolia, pamiętam dokładnie jej zapach i piękne kwiaty. A tu klops, w Powsinie magnolie się nie postarały, i mimo że część miała piękne kwiaty, to jednak trzeba było się w nie porządnie "wwąchać" ;) by cokolwiek poczuć. Ok, dość narzekania. Taki dzień poza Warszawą był mi potrzebny. Chociażby po to, by powdychać coś więcej, niż tylko spaliny.

18 kwietnia 2010

Wiosna przyszła!

I chyba tym razem zawitała na dobre. Podczas kolejnego Fotospaceru wybraliśmy się na Cytadelę. Było tak ciepło, że spokojnie spacerowaliśmy ubrani w koszulki z krótkim rękawem. Coś cudownego ;) Tym razem skupiłam się na fotografowaniu przyrody. To moje pierwsze próby z kwiatkami, listkami i tym podobnymi. Było łatwo, bo Kamil pożyczył mi obiektyw 70-200mm. Moja starusieńka Sigma niestety nie daje na tyle rady, żeby tak pięknie ostrzyć na jeden punkt, ech... 

Zdjęć powstało sporo, a ja jak zwykle wykładam się podczas selekcji i nie potrafię się zdecydować, które są najlepsze. Stąd też przygotujcie się na dłuuugie przewijanie ;) Reszta jak zawsze na Picasie.