Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

21 marca 2013

Pierwszy dzień wiosny

W ubiegłym roku: pewnie z pięć tysięcy osób.
Dziś: pusto.

Pierwszy dzień wiosny na Wyspie Słodowej zepsuła zima i zepsuł organizator. Do tej pory Wyspa była wolnym miejscem, bez bramek i barierek, bez ochrony, każdy mógł przyjść, posiedzieć i napić się pod chmurką, chociaż wiadomo było, że to nie do końca legalne. W tym roku, by uchronić Wyspę przed stosem śmieci, butelek i wandalami, zorganizowana została impreza. Budki z piwem, koncerty, te sprawy. I przy każdym wejściu ochrona, sprawdzająca torby i obmacująca, jak na bramkach na lotnisku. Seriously? Aż tak? Jak na początku pomysł ucywilizowania Wyspy mi się podobał, tak teraz jestem na nie. Nie w taki sposób, po co te szopki.

Tym bardziej, że dziś na Wyspie bawiło się raptem kilkanaście osób, najpewniej znajomi zespołów, które stanęły na scenie, i nic poza tym. Pusto, cicho, bez sensu. I pełno śniegu, nie wiem czemu zima w tym roku tak długo nie odpuszcza.








09 marca 2011

Zobacz sam, jak Gumisie skaczą tam i siam ;)

A ja dziś śpiewam i tańczę, i chciałoby się jeszcze rzec, że jem pomarańcze, ale niestety. Za to wczoraj wpierniczyłam pół słoiczka Nutelli, może stąd ta radocha :) robiąc kawę w kuchni śpiewam piosenkę z 5-10-15 i Domowego Przedszkola (dokąd tupta nocą jeż?), po czym płynnie przechodzę do czołówki Gumisiów, by tak po godzinie 14 pląsać na korytarzu w rytm Radia Vavamuffin. Ja wiem, że to się nijak do siebie ma, wiem też że to dziwne. No cóż. Wiosna jak nic :))) Kwiatki nieopodal mojego bloku też coś o tym wiedzą.


I #słucham: