Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poznań. Pokaż wszystkie posty

10 października 2011

E-nnovation w Poznaniu, czyli słów kilka o innowacji

A także o wielkich ideach, pomysłach, niestandardowym myśleniu. Zawsze mam problem na takich konferencjach. Słucham prezentacji, jestem pod wrażeniem górnolotnych słów, przekonywania i nawoływania do robienia wielkich rzeczy. Problem w tym, że mało która prezentacja niesie za sobą konkrety. Fajnie, że wspomina się Steva Jobsa, fajnie, że mówi o tym, jak to w korporacji nie ma miejsca na niezależność. Fajnie, że chce się w słuchaczach tę niezależność zaszczepić. Róbmy startupy! Ale na tym koniec. Oczywiście nie we wszystkich przypadkach, jednak odniosłam wrażenie, że część prelegentów zwyczajnie się powtarza. Mówią w inny sposób, jednak ciągle o tym samym. I nie tylko ja odniosłam takie wrażenie.

Jednak można też wskazać pozytywne przykłady, a jakże :) bo i takich nie brakuje. Choćby pierwsza prelegentka, Tyra Hunt, co-founderka Buyosphere (swoją drogą fajny serwis). Pewnym krokiem wkroczyła na scenę, ubrana w skórzaną mini sukienkę. I zaczęła opowiadać o porażkach w biznesie. Bazowała na swoim projekcie, mówiąc, jakie popełniała błędy w trakcie tworzenia serwisu. Konkret! Mówiła, co robiła źle, krok po kroku dochodząc do tego, jak powinno być dobrze. Bardzo ciekawy case, bez owijania w bawełnę, w którym Tyra zawarła również kilka słów o pasji, niezależności, pomysłach. 

Z innych ciekawych prezentacji - na pewno Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN. Mówił o telewizji w kontekście rosnącego znaczenia internetu: dlaczego, mimo wszystko, tradycyjne pudło z anteną przetrwa. Bo przetrwa, tylko w innej grupie docelowej, niż 25-latki. Gaduła z tego Miszczaka, trzeba przyznać, ale jednocześnie widać, że to jest dopiero człowiek z pasją. I nie musi o niej górnolotnie opowiadać, żeby było to widoczne. Wyraźnie widoczne. Szklany ekran to jego drugi dom. I nie ukrywam, ta prezentacja była bardzo miłym i motywującym zakończeniem pierwszego dnia konferencji.

Teraz trochę zdjęć. Uroczyście oświadczam, że kocham moją nową lampę błyskową, choć jeszcze nie do końca umiem ją obsługiwać. Ale oczyma wyobraźni widzę, jak wyglądałyby zdjęcia z ciemnej sali bez użycia lampy. I mimo że niedawno z mojego konta ubyło trochę gotówki, to nie żałuję zakupu :) Ba! Jutro będę ćwiczyć dalej. Trzeba naładować akumulatorki, bo te się były wzięły i zwyczajnie za szybko rozładowały.

















02 czerwca 2011

Krasnale wyprowadzają się do Poznania...

"I'm sorry, so sorry" ;)

Jeśli ten filmik to faktycznie oddolna inicjatywa, to jestem pełna podziwu dla pomysłu. Proste rzeczy są najlepsze, a jednocześnie najtrudniej na nie wpaść. A taka promocja miasta bardzo mi się podoba! Nawet na profilu Wrocławia na Facebooku został zalinkowany ten film. Można? Można. Krasnalom życzę miłej podróży :D


14 maja 2011

Stary Browar

To ja może jeszcze trochę o poprzednim weekendzie... Stary Browar w Poznaniu zasługuje na osobny wpis. Jeśli podciągniemy go pod kategorię "galerie handlowe", to jest to chyba pierwsza galeria, którą się tak zachwycam. Nie będę tu streszczać historii Starego Browaru, bo jeszcze coś pokręcę. Zainteresowani znajdą szczegóły u cioci Wikipedii i na oficjalnej stronie kompleksu.









 


11 maja 2011

Ezoteryczny Poznań

Dawno nie miałam tak energetycznego kopa, jak po ostatnim wyjeździe do Poznania. Powiem dość hermetycznie: uwielbiam to ;)

W Poznaniu byłam dotychczas kilka razy, ale tylko na dworcu, przejazdem, najczęściej na trasie do Waw. Trzeba więc było nadrobić zaległości i po pierwsze zobaczyć w końcu to miasto, a po drugie poimprezować (jak na wieczną studentkę przystało). Zdjęć zrobiłam ponad 500, ale większość do niczego się nie nadaje, niestety. Chyba za bardzo przypominam japońskiego turystę. Wyciągam z tego naukę na kolejne wyjazdy. Następny jeszcze w maju, kolejne w czerwcu. Tak czy siak - bardzo, bardzo mi się podobało!
















"Miastem rządzi mafia" ;)