03 stycznia 2012

Po godzinach

Redakcja po zmroku, widziana moim obiektywem. Ten rok będzie - mam nadzieję - mocno związany z pracą. Mam mnóstwo pomysłów, niektóre zaczęłam realizować już teraz. Myślę, że sporo się zmieni. Na ostatnim zdjęciu, w tym całym bajzlu, widać gdzieś moje biurko. Ale przez lustrzane odbicie nie potrafię go zlokalizować ;)

Witam w 2012! :)





30 grudnia 2011

Analogowe love

W tym roku Mikołaj, zwany kontem oszczędnościowym, zafundował mi nowy aparat. Nowy to oczywiście za dużo powiedziane, bo nie śmigam jeszcze (jeszcze!) z wymarzonym pięć de mark dwa. Sprawiłam sobie analoga. Po plenerze fotograficznym Kwadratu w Przesiece stwierdziłam, że czas pobawić się czymś, co wymaga dużo więcej skupienia, przywiązywania uwagi do kadru, ustawień aparatu, wymusza pewną oszczędność, a nie pstrykanie czego popadnie. Jest w tym dużo uroku. A ciekawie zaczyna się robić wtedy, gdy oddaję kliszę w Fotojokerze do zeskanowania: "kliszę? tak, na pewno? yyyy.... w porządku".

Skoro już się chwalę, to muszę wspomnieć również o małym prezencie, który dostałyśmy z Pauliną od jej rodziców. W naszym mieszkaniu pojawił się kolejny analog, Zenit. Czeka tylko na nową baterię i już już będzie można nawinąć mu czarno-białą kliszę, czekającą na migawkę. Nie mogę się doczekać :D dawno fotografowanie nie sprawiało mi takiej frajdy!

Zdjęcia różne. Klisza testowa, więc pstrykałam różne różności, mając za podstawowy sprzęt jednak cyfrowego Canona. Dlatego takie rozstrzelenie tematyczne. 




25 grudnia 2011

Words were never so useful

I jakoś te święta mijają...


21 grudnia 2011

Z miłości do motocykli

Przed obiektywem Tomek. Sam składa motocykle.