Czasu brak na nowe zdjęcia. I mimo że pogoda powoli robi się wiosenna (tak, wiem że jest styczeń ;)), to nie mam kompletnie ochoty wyściubiać nosa spod kołdry, kiedy nie muszę. WOŚP-u więc nie będzie, wrzucę za to kilka staroci, które gdzieś tam kiedyś obfociłam, a które nigdy nie ujrzały światła dziennego w postaci posta na blogu.
Na pierwszy ogień -
Cytadela Warszawska. Zdjęcia zrobiłam wiosną 2010 roku podczas jednego z fotospacerów. Póki co wrzucam fotki z muzeum.