Taki mam widok co rano. I spóźniam się na autobus dzięki temu:)
20 grudnia 2010
12 grudnia 2010
11 grudnia 2010
Coraz bardziej świątecznie
Mijający tydzień upewnił mnie w przekonaniu, że jestem niezniszczalna.
Zaczynam odliczanie do świąt:)
05 grudnia 2010
Jarmark, choinka i uśmiechy
Jestem jednak nieogarnięta. Wybrać się na focenie Jarmarku z prawie pustą baterią. Na pocieszenie było grzane wino w czerwonym kubeczku, a później kawa w nowootwartym, lanserskim Starbaksie.Przy okazji spotkałyśmy naszą kochaną "socjologię". Ufff, nie tylko ja się jeszcze nie obroniłam :)
04 grudnia 2010
Te te te telephone
Teraz uwaga, będzie dramat. A mianowicie: zdjęcia z telefonu! :D Chociaż przyznać muszę, że nie spodziewałam się - mimo wszystko - takiej jakości po komórce. W każdym razie testuję swój własny prezent od Mikołaja, zwanego zazwyczaj kontem oszczędnościowym, i bawię się pstrykaniem komórką gdzie popadnie. Dziś trafiło na sklep z materiałami przy ul. Robotniczej. Ale pstrykałam też na Jarmarku, gdy nie wzięłam z domu lustrzanki, i muszę przyznać, że wyszło nawet nieźle. Jakościowo zdjęcie z telefonu nigdy nie dorówna lustrzance, ale jeśli chodzi o pojemność damskiej torebki i wymiary aparatu... telefon jest nie do pobicia :D
A sklep z materiałami to taki mały raj na ziemi. Można tam kupić wszystko. I nie, nie potrafię szyć, ale moja mama potrafi, co też czasem zdarza mi się niecnie wykorzystać. Tym razem do produkcji czerwonej sukienki ;)
I dwie foty z Jarmarku, obrobione w telefonie przez zajefajną aplikację Instagram (chociaż te ramki są straszne :)).
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















