Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krasnale. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krasnale. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2012

Życzliwie...













Naprawdę lubię swoją nową pracę :)

25 października 2011

Jesień

Nie jestem fanką jesieni, chlapy i zimnego wiatru prosto w nos. Nie i już, nie przekonają mnie nawet jesienne liście i piękne kolory na drzewach. Po prostu te piękne, zapewne, widoki przesłania mi konieczność włożenia rękawiczek, zastanawianie się nad odpowiednim swetrem, dylematami: czy parasol zmieści mi się do torebki i okropną mżawką, która robi mi z włosów coś na kształt mopa. Dlatego wyjęcie aparatu w taką pogodę, wyprowadzenie go na miasto i zrobienie kilku zdjęć skończyło się bardzo szybko. Bo zimno, nawet jeśli mam rękawiczki. 

Zaraz zapadnę w sen zimowy i proszę nie budzić mnie do co najmniej do lutego.








03 lipca 2011

LemeLeme

Na razie lustrzanka poszła w odstawkę. Mały odwyk, zbieranie sił czas na zastanowienie się, po co ja właściwie te zdjęcia robię. A żeby nie było całkiem pusto na blogu - bawię się telefonem i możliwościami różnych ciekawych aplikacji.





13 marca 2011

Krasnal Życzliwek

Skoro już mieszkam w mieście krasnali, to od czasu do czasu warto te małe mendy sfotografować. Dziś pora na Życzliwka - należy zdecydowanie do tych fajnych krasnali. A niżej krasnal z banku BZ WBK w rynku.

Piękna pogoda odmroziła mój aparat, znów codziennie noszę go ze sobą, więc i zdjęć jest coraz więcej. A od kwietnia znów szykuje się u mnie kilka zmian. Nie wiem czemu, ale miesiące marzec-kwiecień zawsze są takie "zmianogenne"...


21 września 2010

Sekretne życie krasnali w wielkich kapeluszach

Krasnale wrocławskie można lubić. Albo i nie. Mi są w sumie obojętne. Są - jest fajnie, nie byłoby ich - też fajnie. W każdym razie zawsze nieco dziwiło mnie to poruszenie wśród turystów, którzy widząc na przykład Syzyfki, robią sobie z nimi całą sesję zdjęciową. Te małe cholerstwa mnie nieco drażnią, przyznaję. Ale inaczej jest z krasnalami przy Teatrze Lalek. To już inna bajka. Dosłownie! Agnieszka pożyczyła mi książkę, o tajemniczym tytule "Sekretne życie krasnali w wielkich kapeluszach". I przyznam szczerze - dawno nie czytałam równie optymistycznych opowiastek. Krasnale w książce są odzwierciedleniem tych przy fontannie przy Teatralnej. I jakoś tak... nie wiem. Zapałałam do nich dużą sympatią po lekturze :) Polecam zdecydowanie!


ps. To mój setny post na tym blogu! :)))

07 września 2010

Krasnoludkowy wpis

Ten pierwszy to krasnal "Nordic Walking" ;-)

29 grudnia 2009

Krasnale wrocławskie

Krasnoludki na wrocławskim rynku. To taki trochę nieoficjalny symbol miasta (a może już oficjalny?). Małe krasnale czają się w kilkunastu miejscach Wrocławia, można się na nie natknąć między innymi także na latarniach, przy więzieniu, na wydziale UWr przy Koszarowej.