Po pół roku odkurzyłam Zenita i zaniosłam do wywołania kliszę. Byłam pewna, że film był zerwany, a ze zdjęć nic nie wyjdzie. Miła niespodzianka czekała mnie w zakładzie fotograficznym, gdy po wyjęciu kliszy w ciemni okazało się, że jest cała i zdrowa. A po wywołaniu i zeskanowaniu wyszło na jaw, że zdjęcia wyglądają w miarę przyzwoicie. W miarę ;)
Tak sobie myślę, że gdyby nie billboardy czy citylighty, Wrocław na tych zdjęciach mógłby wyglądać tak, jak 30 lat temu.






oj, czasem nawet wygląda ;)
OdpowiedzUsuńmnie najbardziej w kadrach wkurzają te "wszędobylskie" lampy uliczne! psują najlepsze nawet ujęcia! a Wrocław w każdej postaci jest po prostu magiczny.
OdpowiedzUsuńlampy to są teraz fatalne w uliczkach odbiegających od rynku, wszędzie inne.. nic do niczego nie pasuje.;] ale się stęskniłam za Wrocławiem!!
OdpowiedzUsuńZdradź mi proszę, gdzie we Wrocławiu tanio wywołać kliszę? Albo chociaż gdzie Ty wywołujesz, bo niedługo zbankrutuje...
OdpowiedzUsuńtę wywoływałam w foto aga niedaleko stp w rynku. ale czy najtaniej - to nie wiem. na pewno dają radę, jeśli chodzi o jakość. za wywołanie i skan zapłaciłam 15zł
UsuńDzięki wielkie za pomoc! Zaraz po pracy tam pojadę :) Pozdrawiam
UsuńBylam na stronie tego zakladu (foto aga) i najtansze zdjecie to 0,69zl, dostalas moze jakis rabat ze wyszlo jeszcze ze skanowaniem 15zl? Samo wywolanie negatywu to 6zł;) Pytam, bo tez poszukuje taniego zakladu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńnie robiłam odbitek, tylko wywołanie plus skan :) ale nie wiem, jak oni policzyli, też mi się wydawało, że powinnam zapłacić więcej. no ale... :)
Usuń