12 marca 2010

Taniec z gwiazdami

Tak, to już jedenasta edycja. Ja też się zastanawiam, ile można i dlaczego ludzie wciąż to oglądają. Pierwszy odcinek zanotował ponad 4 mln widzów. 

Miałam okazję być na prezentacji "gwiazd" i nie ukrywam, wszyscy wyglądali ładnie, byli zabawni, uśmiechnięci. Jak to gwiazdy. Jednak z tego grona - wydaje mi się - największą sympatię widzów mają szanse zdobyć Artur Barciś, Julia Kamińska (BrzydUla) i Katarzyna Grochola (szczególnie wśród pań po 40.). Barciś ponoć przez ostatnie dziesięć edycji odmawiał, aż w końcu przy jedenastej się zgodził. Zmęczenie materiału? ;) W każdym razie chyba tylko on zasługuje w tym gronie na miano prawdziwego artysty, obdarzonego niesamowitym dystansem do siebie. Za to zupełnie nie wiem, co wśród gwiazd robi niejaki "Mrozu", który od ponad roku śpiewa jedną piosenkę, w dodatku bardzo kiepską. Zresztą, patrząc na niego, on też się chyba nie bardzo czuje. No, ale kasa to kasa :)

Na pewno dopisały niejakie "dziwki telewizyjne" (wybaczcie określenie, ale jak nazwać kogoś, kto daje się wziąć wszędzie, gdzie się da? ;)): Aleksandra Szwed i Przemek Saleta - chcący zaistnieć chyba w każdej stacji. Niestety Saleta nie załapał się na "Jak Oni Śpiewają", ale wszystko przed nim, może kiedyś stanie przed mikrofonem. 

Po raz pierwszy w TzG występuje też zagraniczna "gwiazda" - Oceana. Nie wiem, jak Wy, ale ją też znam tylko z jednej piosenki, poza tym nic o niej nie wiem i nie jestem pewna, czy target programu jest lepiej zorientowany. Nie sądzę. W każdym razie ma niezłe nogi i ponoć fajnie się rusza. 
Reszty "gwiazd" nie znam :) 


Przepraszam za przydługi opis - zboczenie zawodowe ;) "Tańca" nie oglądam, ale siłą rzeczy muszę być zorientowana kto, z kim i dlaczego. Poza tym czytam Pudelka :D

Więcej zdjęć jak zawsze na mojej Picasie.

08 marca 2010

Manifa 2010

W codziennym życiu raczej nie mam zapędów feministycznych (no dobra, czasem się zdarza ;)), ale przychodzi moment, kiedy muszę zgodzić się z większością postulatów feministek. Może w głębi duszy jestem zakamuflowaną feministką, tylko jeszcze o tym nie wiem? Agnieszka wyciągnęła mnie na niedzielną Manifę. Moim zdaniem - pozytywna akcja, nawołująca do zmian. Chcemy czy nie, kobiety nadal są dyskryminowane w wielu sferach życia. Warto to zmienić. Może niekoniecznie parytetami, jednak wierzę, że znajdą się inne sposoby na równe traktowanie kobiet i mężczyzn.

Wszystkie foty znajdują się na mojej Picasie

03 marca 2010

01 marca 2010

Flowers

W BUWie w Warszawie można zobaczyć wystawę florystyki. Bardzo, bardzo ładne kompozycje, chociaż sama wystawa dość słabo zaaranżowana (ale ja tam się nie znam na wystawach ;)). W każdym razie zamarzyły mi się kwiaty i wiosna... Ech :)