01 listopada 2012

Do widzenia, szklane windy

Zmieniłam pracę. Nie siedzę już w szklanym biurowcu. Zgodnie z niepisaną zasadą, przynajmniej raz w roku muszę wywrócić sobie życie do góry nogami - tym razem padło na kwestie zawodowe. Pożegnałam więc w ubiegłym tygodniu Grunwaldzki Center na rzecz miejsca nieco bardziej kameralnego.











Teraz widok za oknem biura mam taki:


4 komentarze:

  1. To już choćby ze względu na widok z okna się opłaciło. A jak z dojazdami?

    OdpowiedzUsuń
  2. A co teraz robisz? :) Ja nadal szukam swojego miejsca...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaaa... ale masz czaderski widok. A ja dalej psuję sobie wzrok pod telewizorem z padalczym tefałenem:( No i tęsknię.

    OdpowiedzUsuń