29 marca 2012

Barcelona część 1

Jestem zachwycona. Niewyspana i spłukana, ale szczęśliwa :)

Tak intensywne wakacje resetują umysł lepiej, niż wylegiwanie się pod palmą dwa tygodnie. Nie pogardziłabym wprawdzie palmą ;) jednak ogromną frajdę sprawia mi odwiedzanie nowych miejsc. Pięknych i urokliwych. Takich, jak Barcelona. Opłacało się nie spać z nocy z niedzieli na poniedziałek, opłacało się wsiadać o 4 rano do pociągu i jechać na samolot. Opłacało się wydanie prawie że ostatnich pieniędzy tylko po to, by spacerując po wąskich, urokliwych uliczkach, nucić pod nosem "Barcelona - such a beautiful horizon".

Z krótkiej, acz treściwej podróży przywiozłam 10 gigabajtów zdjęć i prawie dwie klisze do wywołania. Chyba za dużo. Ale nie mogłam się powstrzymać. Obrabiam zdjęcia i oczami wyobraźni jestem 2 tysiące kilometrów stąd.

Było dużo śmiechu, moje trampki niosły mnie przez kilometry ulic w dzień i w nocy, zachwycałam się południowym stylem życia i po raz kolejny uświadomiłam sobie, że jestem zdecydowanie ciepłolubna. Nagle polska wiosna straciła urok, bo w Hiszpanii już jest niemalże lato. I wolno latające papugi ;)

Wrócę tam na pewno.



 






















C.D.N. ;)

3 komentarze:

  1. Jak ja Ci zazdroszczę tej Barcelony :) masakra. Czytając posta podczas śniadania przed wyjściem do pracy zdołowałam się jeszcze bardziej i jeszcze bardziej nie chce mi się wychodzić z domu w tą paskudną pogodę :/ aaa tam jest tak pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. ach, wybieram sie do Barcelony w maju:) juz nie moge sie doczekac. mam wielka prosbe- czy moglabys podac namiary, na miejsce, w ktorym nocowaliscie? Jezeli wolisz, napisze na priv. Pozdrawiam, Saskia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, nocowaliśmy w Allada Apartaments, tu znajdziesz namiary:) http://www.booking.com/hotel/es/apartamentos-allada.pl.html

      Usuń