Ładnie Orest napisał na blogu, że można nauczyć się sztuki zachwytu nad światem. Cieszenia się każdą chwilą i wyciągania z niej jak najwięcej, odrzucenia problemów i przeżywania radości z tego, co jest. Nie zamartwianiem się rzeczami, na które nie mamy wpływu. Ktoś mógłby uznać, że to banały. Być może. Ale spróbujcie wdrożyć te banały w życie i przestać narzekać na przykład na pogodę - okaże się, że nie jest tak łatwo :) warto jednak próbować. Ja się staram.