Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scorpions. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scorpions. Pokaż wszystkie posty

01 września 2012

Scorpions!








Wakacje kończę koncertowo. Scorpions dali czadu. Nawaliła trochę pogoda, dziwna była organizacja, za dużo Solidarności, ale kto by o tym myślał, gdy można sobie zanucić w głowie "Here I am rock you like a hurricane" i pobujać się do "Send me an angel".











Rzadko fotografuję koncerty, muszę poćwiczyć rozpychanie się łokciami. Przydatna umiejętność. Standardowo nie umiem się też zdecydować, czy wolę czarno-białe czy kolorowe zdjęcia. Wrzucam obie wersje, obecnie bardziej podchodzi mi kolor. Tak, jestem na świeżo po koncercie. Próbuję oduczyć się obrabiania materiału zaraz po zrobieniu zdjęć, ale to bardzo ciężkie w momencie, gdy łatwo narobić sobie zaległości. No i wypada wysłać jak najszybciej do redakcji. Jest więc godzina 4:43, 1 września 2012 roku, a ja siedzę półprzytomna przed laptopem. Lepszego początku miesiąca nie można było wymyślić ;)

30 sierpnia 2012

Scorpions we Wrocławiu

Koncertowe wakacje zamyka legendarna niemiecka kapela, której lata świetności przypadają na czas, gdy nie było mnie jeszcze na świecie. Albo byłam, ale cóż dwuletnie dziecię może pamiętać. Dziś Scorpions, podczas konferencji, odpowiadał na pytania dziennikarzy i ustawiał się do zdjęć we wrocławskim hotelu Monopol. Było naprawdę miło i bez nadęcia, starczyło też czasu dla grupy fanów, ale takie podejście mają chyba wszyscy muzycy rockowi (pozdro, Bruce ;)).

Jutro koncert!








I małe nagranie z konferencji. Klaus Meine odpowiada na pytanie o to, czy nie za dużo tej polityki w ich muzyce (koncert we Wrocławiu współorganizuje Solidarność).