19 listopada 2012

Ahoj, Praha

Praga w jeden dzień = bolące nogi, przenikliwe zimno i ogromna radość. Miasto jest piękne i dziwię się, że mając je ledwie 4,5h drogi od Wrocławia, byłam tam dopiero pierwszy raz (okej, drugi, ale zwiedzanie obwodnicy w nocy się chyba nie liczy). Mam postanowienie, że tam wracam, na dłużej i jak już będzie trochę cieplej. Picie grzanego wina cały czas mogłoby nie być wskazane.





















2 komentarze:

  1. aaaaa! dzisiaj tam jadę! na całe trzy dni, też W KOŃCU.. wstyd, że jeszcze tam nie byłam;p

    OdpowiedzUsuń
  2. cudnie Wam razem :) Tobie, Pradze i Twojej koleżance. Ja do Pragi bardzo tęsknię, choć jeszcze tam nie byłam!

    OdpowiedzUsuń