A ja miałam przerwę od bloga. Brakuje mi czasu ostatnio na wszystko. Miałam iść dziś na dzień otwarty stadionu we Wrocławiu, ale... nie chce mi się ;) jest tak błogo i leniwie, że zafundowałam sobie jedynie krótki spacer i sio do domu na kawę. Już dawno nie miałam leniwego weekendu, czas w końcu się trochę poobijać i nie robić zupełnie nic.






Uważam, że październik jest najładniejszym miesiącem w roku, przynajmniej jeśli chodzi o kolory. Mam nadzieję, że się pogoda nie spsi i też będę mogła pofocić jego uroki do woli jak przyjdzie mój nowy obiektyw i znajdzie się chwila czasu, o który ostatnio mi niełatwo.
OdpowiedzUsuńMina pana kota: becenna:)
Fajne ;)
OdpowiedzUsuń