Byłam w szoku, gdy rano obudził mnie SMS od mamy - katastrofa lotnicza samolotu prezydenckiego. Natychmiast włączyliśmy telewizor. Reakcja podobna: to co będzie teraz? Trudno uwierzyć w taką tragedię, w której ginie tylu czołowych polskich polityków, wraz z parą prezydencką. Bardzo, bardzo mi szkoda Marii Kaczyńskiej, była z niej niesamowicie dobra kobieta.
To z jednej strony smutne i przygnębiające, z drugiej jednak okrutnie ekscytujące, że historia dzieje się na naszych oczach. Na maturze z WOSu tylko hipotetycznie zakłada się, jak wygląda organizacja państwa w takiej sytuacji. Dziś mieliśmy lekcję na żywo.
We mnie natomiast obudziła się reporterska dusza, możecie mieć mnie za "hienę", ale musiałam, po prostu musiałam pójść pod Pałac Prezydencki zrobić zdjęcia. Wepchać się do miejsca dla prasy i fotografować ludzi. Niestety, jak się okazało, mało było tam prawdziwych emocji. Oprócz kółka różańcowego, które szybko przegonili harcerze, ludzie w większości "odbębniali" znicze i szli na rodzinny obiad do pobliskich restauracji. Nie wszyscy, oczywiście, jednak takie przypadki się zdarzały. W zasadzie to nie wiem, czego oczekiwałam. Kilku emerytów się kłóciło, parę babć próbowało bojkotować harcerzy i siłą wpychać się na teren zamknięty, młodzi robili sobie foteczki na tle zniczy i kwiatów. Dziwny ten nasz naród.
Powstało dużo zdjęć. To tylko niewielki wycinek. Całą resztę możecie zobaczyć jak zawsze na Picasie.
Łatwo oceniać innych. Ale jakim prawem? Twoje słowa jakoś giną w tej tragedii. W ogóle warto zastanowić się, czy mają sens wobec tego co się stało. Nie lepiej czasem pomilczeć?
OdpowiedzUsuńCiesz się swoimi zdjęciami.
A czego oczekiwałaś po ty Twoim "narodzie"? Zawodzenia, biczowania, cięcia nadgarstków i rozdzierania szat pod pałacem prezydenckim? Przypomnij sobie, jak ten "dziwny naród", którego jesteś częścią się zachowywał - jedni przecież tylko przyszli porobić zdjęcia, wpychając się do "miejsca dla prasy". Jesteś na takim samym poziomie, jak Ci, których z takim niedowierzaniem opisujesz. Niczym się od nich nie różnisz. Twoje zachowanie jest podobnie, jak ich - co najmniej żenujące.
OdpowiedzUsuńłatwo oceniać innych anonimowo. jak zwykle odezwali się ci najbardziej prawi, którzy mają odwagę to napisać tylko jako 'anonimowy'.
OdpowiedzUsuńnie wiem co to za dziewczyna prowadzi tego bloga, bo jestem tu pierwszy raz ale ona przynajmniej wypowiedziała się w SWOIM imieniu JAWNIE, a nie jak inni "mądrzy" co nawet nie mają odwagi pokazać twarzy.
ja też to wszystko co się obecnie dzieje odbieram jako wielką szopkę. niedawno zginęli górnicy i nie było tyle biadolenia, co teraz. a to wszystko temu, bo ci niby ci są ważniejsi i bardziej znani. szkoda każdego człowieka, ale na codzień ginie więcej ludzi, których los nikogo poza ich bliskimi nie obchodzi.
przynajmniej jestes szczera i za to podziwiam :)
OdpowiedzUsuńnarod placze, jutro pojdzie do pracy, za miesiac zapomni.
Owszem, łatwo jest oceniać, czy to jako "anonim" czy pod jakimś nickiem (co za różnica?)... Że szopka, że wszyscy zaraz zapomną, że dziwny naród... tylko my jako jedyni "rozsądni" oceniamy to "trzeźwo" i "właściwie".
OdpowiedzUsuńEhh, może niech każdy zastanowi się nad sobą zamiast oceniać i krytykować innych, bo to naprawdę nie czas i miejsce..........
Drodzy anonimowi, nie oceniam innych, opisuję to, co widziałam. To tylko krótka relacja, nie wiem czego więcej się w tym doszukujecie.
OdpowiedzUsuńAnonimowy2: Robisz to samo, o co oskarżasz mnie. Nie wiesz, jak odbieram żałobę i nie wiesz, co jeszcze robiłam pod pałacem. A oceniasz. A ja nigdzie nie napisałam, że czyjeś zachowanie jest żenujące - to Twoje słowa.
Anonimowy 1. Gildia oskarża anonimowych, że się nie podpisali. Proszę bardzo, jestem Ilona, jakich jeszcze potrzeba Ci informacji? Trzeba się podpisać, żeby wyrazić swoje zdanie?
OdpowiedzUsuńDo autorki tekstu. Przepraszam, może faktycznie zbyt ostro zareagowałam. Złości mnie po prostu, kiedy wszyscy mówią, oceniają. Pada za dużo górnolotnych słów, za dużo sztucznych łez... Wydaje mi, że czasami cisza jest lepsza. Albo same zdjęcia. Tyle odnośnie tego, co napisałam. Jeszcze raz, nie chciałam Cię urazić. Pozdrawiam.
Znakomite zdjęcia. Lepszych nawet w "Newsweeku" nie widziałem. Dzięki Beato za tę relację z wnętrza duchowości/duchoty naszego narodu.
OdpowiedzUsuńzdjęcie z napisem nawiązującym do katastrofy gen. Sikorskiego na Gibraltarze - MOCNE
OdpowiedzUsuńbeata