23 kwietnia 2010

Na pożegnanie

Nie jest łatwo. Czuję, że nadchodzą zmiany i to poważne, ale zupełnie to do mnie nie dociera. Wczoraj był ostatni dzień mojej pracy w Warszawie. Nie dociera do mnie, że po 2,5 roku w Warszawie wracam do Wrocławia. W tym czasie zdążyłam się usamodzielnić, dorosnąć, podjąć kilka ważnych decyzji. A Wrocław pamiętam jeszcze z czasów liceum, matury, pierwszej pracy, imprez i początku studiów. Dla mnie to dwa zupełnie różne światy, które w jakiś sposób zdążyłam już zaakceptować, a teraz rozwalam je na własne życzenie :) Teraz tylko czekam na wielkie BUM!, czyli przeprowadzkę ostateczną. Jak będzie? Czasem chciałabym wierzyć we wróżby ;)

A tymczasem zdjęcia z pożegnalnego piwa firmowego. Byłam zaskoczona, że tyle osób się pojawiło - na plus! To naprawdę bardzo, bardzo miłe, że jednak ktoś tam o tobie pamięta i pojawia się na wspólnej imprezie :) Dostałam od wszystkich ogromnego misia. Nie wiem, jak go przetransportuję, ale we Wrocławiu już mam dla niego miejsce honorowe ;)

1 komentarz:

  1. Widać, że z Was świetna ekipa..
    Życzę Ci, aby wszystko się powiodło i ułożyło po Twojej myśli! Na pewno tak będzie!

    OdpowiedzUsuń