fotoaktywna.
20 kwietnia 2010
Sheesha time!
Dostaliśmy od Agnieszki sziszę. Jestem przeciwniczką palenia papierosów, ale fajce wodnej nie odmówię. Do tego kilka przekąsek i mołdawskie wino. Uwielbiam takie wieczory.
1 komentarz:
Anonimowy
20 kwietnia 2010 23:51
Mmm, szisza, smakowy tytoń, wino.. Synonimy relaxu ;)
Odpowiedz
Usuń
Odpowiedzi
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Wczytaj więcej...
Nowszy post
Starszy post
Strona główna
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mmm, szisza, smakowy tytoń, wino.. Synonimy relaxu ;)
OdpowiedzUsuń