Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rower. Pokaż wszystkie posty

31 maja 2012

300!

Ostatni dzień maja świętuję okrągłym, 300. postem na blogu. Miło. Maj to również rekord wpisów w miesiącu, choć zupełnie niezamierzony. Mam zdjęciowe adhd i dużo się wokół dzieje. Po prostu :)

Chciałam się więc pochwalić prezentem, który dostałam od Ady. Nowy stary rower! Nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłam jednośladem. W podstawówce chyba. Później chciałam kupić jakiś używany, ale zawsze były ważniejsze wydatki, ogólny brak pieniędzy czy też problemy logistyczno-międzymiastowe. I tak błąkałam się dobre trzy lata z kupnem roweru. Aż pewnego dnia Ada oznajmiła, że chce się pozbyć swojego staruszka i czy bym nie przygarnęła. Pytanie!

Rower jest cudowny, ma jeden hamulec, niedziałający dzwonek i co najważniejsze - jeździ. Jak ogarnę kilka rzeczy, między innymi zniżenie siodełka, to zamierzam pruć dzielnie przez wrocławskie ścieżki rowerowe. Pięknie jest! :)