Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codzienność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą codzienność. Pokaż wszystkie posty

17 czerwca 2013

Popołudniem















Mogę odetchnąć.

A w myślach rozrysowuję sobie mapy i wyobrażam sobie, jak to będzie, gdy w przyszłym roku odwiedzę Młodą w Australii.

31 maja 2012

300!

Ostatni dzień maja świętuję okrągłym, 300. postem na blogu. Miło. Maj to również rekord wpisów w miesiącu, choć zupełnie niezamierzony. Mam zdjęciowe adhd i dużo się wokół dzieje. Po prostu :)

Chciałam się więc pochwalić prezentem, który dostałam od Ady. Nowy stary rower! Nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłam jednośladem. W podstawówce chyba. Później chciałam kupić jakiś używany, ale zawsze były ważniejsze wydatki, ogólny brak pieniędzy czy też problemy logistyczno-międzymiastowe. I tak błąkałam się dobre trzy lata z kupnem roweru. Aż pewnego dnia Ada oznajmiła, że chce się pozbyć swojego staruszka i czy bym nie przygarnęła. Pytanie!

Rower jest cudowny, ma jeden hamulec, niedziałający dzwonek i co najważniejsze - jeździ. Jak ogarnę kilka rzeczy, między innymi zniżenie siodełka, to zamierzam pruć dzielnie przez wrocławskie ścieżki rowerowe. Pięknie jest! :)



16 lutego 2012

24!

Kiedyś, jak byłam młoda i głupia... STOP. Nadal jestem młoda i głupia :) A czasem mam wrażenie, że nawet głupsza, niż w wieku 18 lat. A może po prostu teraz mam mniej oporów przed robieniem głupot i jak już, to wydaję na nie własne pieniądze. Coś w tym jest.

W moje urodziny odwiedziła mnie Warszawa, a dokładniej Agnieszka z Pawłem. Przejechali 400km po to, by pójść na wrocławski pubbing, nie wyspać się i z rana wracać do stolicy. Także jak widać nie tylko ja jestem młoda i głupia ;)

A teraz czas na chwalenie się. Otóż! Dostałam swój własny fotoaktywny kubek! Duży buziak dla Agnieszki, która własnoręcznie wykonała napisy. Także od dziś piję kawę w swoim zielonym kubeczku, który po opróżnieniu pyta mnie zacnie: "co ja pacze?". 

Z innych inności: od Pauliny dostałam gustowne pantofle zwane kapciami paczaczami (zawinięte w gazetkę z lidla, przysięgam dawno tak się nie uśmiałam) i zegar dworcowy, tak więc ogłaszam konkurs na wywiercenie w mojej ścianie odpowiednich otworków, wkręcenie gwoździ/śrubek (whatever, nie znam na tym się) i powieszenie zegara. Zgłoszenia przyjmuję na maila :)







26 czerwca 2010

Znaki

Brudna matryca ciąg dalszy. Jeśli macie słabe nerwy - nie oglądajcie ;D

26 lutego 2010

Małe przyjemności

Kryją się w codzienności