13 kwietnia 2012

Czy jeszcze kogoś to dziwi?

Że niemalże co miesiąc pojawiam się w Imparcie na Leningradzie? Uzależniłam się i nie mam oporów przed przyprowadzaniem na spektakl kolejnych uzależnionych. Skaczę sobie śmiało pod sceną i wrzeszczę o każdy bis. A po wszystkim kulturalnie idę się sponiewierać.

Więcej grzechów nie pamiętam.







1 komentarz: