06 marca 2011

Manifa we Wrocławiu

Poszłam, popatrzyłam, pofociłam. Trochę skromna ta manifa, porównując do tej, która organizuje się w Warszawie. Swoją drogą szybko, baaardzo szybko, minął mi ten rok...

Wszystkie foty, które mi się w miarę udały (było tak ostre słońce, większość fot nie wyszła, buuu) znajdują się na zakurzonej Picasie.








 








 



1 komentarz:

  1. Hasło o Marii na transparencie ostre dziewczyna miała. Mam nadzieję, że jej nikt o obrazę uczuć religijnych nie oskarży.
    A pod manifowymi hasłami to ja się rękami i nogami podpisuję, chociaż na Manify nie chodzę, bo z zasady się nie zrzeszam i nie chadzam w marszach, trochę dlatego by być w kontrze do mego brata, który wyrabia normę za całą rodzinę do kilku pokoleń wstecz i w przód :)

    OdpowiedzUsuń