28 listopada 2010

Zima i duuuużo dużo śniegu

Poprzedni tydzień był jakąś koszmarną gonitwą, mnóstwo pracy, ciągły bieg i stres... ale na szczęście jest już weekend ;) A w piątek mieliśmy małą firmową wycieczkę, co było miłym zakończeniem ciężkiego tygodnia. Co więcej - śnieg się zainaugurował. W moim przypadku od razu w ilości po kolana i "oooo ale tu ślisko" - bum. 








4 komentarze:

  1. Hehehe.. od razu poznalam, ze to Zieleniec :))
    Zazdrosze bo pieknie tam teraz :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też od razu pozałam widoczki Zieleńca :) tam jest zajebiaszczo! zazdroszczę wycieczki! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja nie bylam nigdy w Zieleńcu

    OdpowiedzUsuń
  4. @kiwaczek: to dość daleko od Warszawy :) zaraz przy czeskiej granicy. na szczęście z Wrocka w miarę blisko;)

    OdpowiedzUsuń