09 kwietnia 2010

Tu dorastaliśmy

Będąc we Wrocławiu na święta miałam okazję przejść się po starych podwórkach, na których spędziłam dzieciństwo. Określenie "starych" już tutaj trochę nie pasuje - place zabaw odnowiono, huśtawki i drabinki odmalowano. I przy okazji zlikwidowali moje dwa ukochane trzepaki... :( uczyłam się na nich fikołków, aż pewnego dnia zeszłam z chodnika z cudnym limem pod okiem. 


Zagadka: które okno jest moje? ;)

2 komentarze:

  1. A ja już wiem, ktore to okno :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraz, zaraz czy to są te bloki koło białego pawilonu?? Gdzie przecinają się dwie najbardziej zakorkowane ulice w szczycie bo wszyscy szorują na etakade nad przejazdem kolejowym ktory kiedy paraliżował tą częśc miasta? :>
    Bo jesli tak to wychodzi na to, ze wychowalysmy sie na jednej "parafii" :>

    OdpowiedzUsuń