Tu ja z obiektywem Bartka. Tak, to duuuuuży lans...



Agnieszka ze swoim analogiem:
Przemek (głównie chodzi o lans z aparatem, nie o umiejętności :P)
Tak wygląda nasze mini-studio do robienia zdjęć telefonów. Efekt jest taki, a od kuchni wygląda to tak (z aparatem Bartek, z tablicą pełniącą rolę blendy Marcin):
Gratis mój bajzel na biurku:
Nie wiem czy to tylko tak u mnie, czy to przez złe pomniejszenie zdjęcia, ale te pierwsze 3 fotki mają słabą jakość.
OdpowiedzUsuńJa też mam zawsze bałagan na biurku. Ale z drugiej strony, to taki mój porządek :D
Pozdrawiam!
pierwsze fotki pomniejszyłam, bo się niestety nie mieściły w kolumnie. może to dlatego... w każdym razie u mnie wyświetlają się normalnie ;)
OdpowiedzUsuńu mnie też:D
OdpowiedzUsuń