15 stycznia 2010

Kreativne codzienności

Czyli jak umilamy sobie czas w pracy ;)

Tu ja z obiektywem Bartka. Tak, to duuuuuży lans...

Agnieszka ze swoim analogiem:

Przemek (głównie chodzi o lans z aparatem, nie o umiejętności :P)

Tak wygląda nasze mini-studio do robienia zdjęć telefonów. Efekt jest taki, a od kuchni wygląda to tak (z aparatem Bartek, z tablicą pełniącą rolę blendy Marcin):

Gratis mój bajzel na biurku:

3 komentarze:

  1. Nie wiem czy to tylko tak u mnie, czy to przez złe pomniejszenie zdjęcia, ale te pierwsze 3 fotki mają słabą jakość.

    Ja też mam zawsze bałagan na biurku. Ale z drugiej strony, to taki mój porządek :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwsze fotki pomniejszyłam, bo się niestety nie mieściły w kolumnie. może to dlatego... w każdym razie u mnie wyświetlają się normalnie ;)

    OdpowiedzUsuń