Kibicowałam dziś naszej maratońskiej, firmowej drużynie, która dzielnie zmagała się z upałem i kolejnymi kilometrami do przebiegnięcia. A przy okazji zrobiłam kilka zdjęć innym maratończykom, w tym kilku szczególnym osobistościom: niebieskim skrzatom, duszkowi oraz rycerzowi nagiej klaty. Liczę, że dobiegli do mety, w każdym razie na półmetku dzielnie się trzymali ;)
A to drużyna Money.pl :))))






















