Ozdobnik stołowy. Nie przepadam za tego typu zapychaczami powierzchni, ale muszę przyznać, że bardzo podoba mi się wykonanie. Róże zrobione są z liści, które później mama posypała brokatem (nie dała się przekonać, że to kiczowate :)), do tego kawałek "choinki" (czy ciężarówki Coca-Coli już wjechały?), kilka krzakowych kulek, które jadło się będąc przedszkolakiem i gotowe. Jak się podoba?:)