

Jedna świeżo poślubiona (za dużo moich przyjaciółek białe suknie ostatnio przywdziewa). Nie dociera do mnie, że ma już inne nazwisko i może nazywać się żoną. Dwadzieścia lat się znamy. Przeżywam :)
Druga Kasia, bohaterka poprzedniego wpisu, to druga przyjaciółka świeżo poślubionej Kasi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz