Dziś na blogu gości naprawdę fajny człowiek :) minimalista, optymista i inne "ista", który dodatkowo serwuje dobrą herbatę w niedzielne popołudnia. A że nigdy żadna moja wizyta nie kończy się bez zdjęć, to bez wahania wyciągnęłam aparat i obfotografowałam Oresta z każdej możliwej strony. Nawet z okna.
Orest też czasem fotografuje, a poza tym prowadzi ciekawego bloga, którego niedawno cytowałam, ale nie zaszkodzi podlinkować raz jeszcze. Czytajcie ;) i bierzcie garściami z tego optymizmu, bo rzadko się trafia na tak radosnych ludzi.






zajrazłam do bloga Oresta. rzeczywiście bardzo pozytywnie nastraja. Kupuje jeg blog z jego pieknym i szczerym spojrzeniem!
OdpowiedzUsuńFajne portrety.
OdpowiedzUsuńOresta nie da się nie lubić !!! :)
OdpowiedzUsuń