Raz na czas jakiś w magicznym mieście Wrocław odbywa się sabat. Bardzo zły, alkoholowy, głośny sabat blogerek. Nazywa się to zlot szafiarski, ale nie wszystkie wiedźmy prowadzą blogi modowe. To nie przeszkadza jednak we wspólnym piciu i konsumowaniu paprykowych chipsów. Odprawiają czary, opowiadają niestworzone historie, rzucają zaklęcia i robią zdjęcia.
W ostatnim prawdziwie magicznym sabacie udział wzięły Venila, Kinia, Erill, Pola, Angie aka Kotowa oraz ja. Ada z Marchewkową nie dotarły, dlatego też wnioskuję czym prędzej o kolejne spotkanie!
W ostatnim prawdziwie magicznym sabacie udział wzięły Venila, Kinia, Erill, Pola, Angie aka Kotowa oraz ja. Ada z Marchewkową nie dotarły, dlatego też wnioskuję czym prędzej o kolejne spotkanie!
PS. Dziubki muszą być.




Oceniając po zdjęciach - musiało być nieźle:D
OdpowiedzUsuńo popatrz... nigdy nie słyszałam o spotkaniu Wrocławskich blogerek :)
OdpowiedzUsuń(mimo że jestem in Wrocław :P )