Nie lubię tego określenia. Jednak tak mocno już przywarło do tego miasta, że nawet urzędy się nim posługują. Mowa o WrocLove. Być może faktycznie turystom łatwiej wymówić tę nazwę, gdy widzą słowo z odrobiną angielskiego. Ja natomiast wymyśliłam sobie teorię, że Wrocław zmienia się we WrocLove właśnie wieczorem, kiedy atmosfera robi się baaardzo romantyczna.
Uprasza się o nie obalanie tej teorii ;)
Uprasza się o nie obalanie tej teorii ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz